Formerly known as ‘My Life As Matt’ Brand new experiences, reflections, thoughts and distinct stories from a slightly different reality

piątek, 24 lutego 2017

Przewrót

Choć być może brzmi to nieco banalnie, prawdą zdaje się stwierdzenie, że to życie pisze najciekawsze scenariusze.

Niespełna kilka miesięcy temu w mej głowie zaiskrzył nagły impuls niosący ze sobą chęć zmiany. Zmiany innej niż wszystkie, nietuzinkowej, mającej odcisnąć się piętnem na całokształcie mego dotychczasowego egzystowania w rzeczywistości, której to stanowię zaledwie niewielką część.


Któregoś dnia przypominającego wiele innych mu podobnych coś się zmieniło. Stało się. Dokonał się rzeczywisty przewrót, do którego nie byłem w pełni przygotowany. W ówczesnym momencie dotarło do mnie dość nietypowe, mgliste i niewyraźne uczucie, że najprawdopodobniej wiem, czego pragnę i do czego zamierzam dążyć z całych sił. Myśl ta była dla mojej osoby niczym nikły płatek śniegu opadający na rozżarzone od pustynnego słońca ciało niewinnego dziecka. Płatek ten podczas zetknięcia z gorącą powierzchnią skóry zmienił swą postać w lodowatą kroplę wody, która postanowiła rozpocząć swój niedługi szlak na mym karku i wędrować dalej po plecach po to, aby przerwać wszechobecny marazm i pobudzić umysł do działania mającego na celu odnalezienie właściwej ścieżki. Czy można wtem rzec, iż wykonał on swe zadanie prawidłowo, zgodnie z przewidywaniami? Być może już niebawem odpowiedź na to pytanie zostanie odkryta podobnie do karty w trakcie gry w pokera.  Karty, która nosi w sobie moc całkowitej zmiany losów tego rozdania.

Nie żałuję, że odwróciłem swój świat do góry nogami. Dzięki temu jestem w stanie spojrzeć na niego z zupełnie innej perspektywy. Niemniej jednak nie ma to najmniejszego wpływy na jego ciężar. Nadal nie jest lekko go dźwigać, choć warto było podjąć to jakże przebiegłe ryzyko okraszone wspomnianą nutą niepewności.


sobota, 17 września 2016

Po drugiej stronie zwierciadła

Decyzje podjęte, wybory dokonane, znajoma i przenikliwa niepewność wciąż żywa, cień lęku obecny. Charakterystyczne myśli nawiedzające zbłąkany i zbolały umysł potęgują intensywne uczucie déjà vu. Jaki jest sens w podtrzymywaniu nadziei, że być może tym razem będzie zupełnie inaczej? Z pewnością tak będzie, ponieważ obecny „ja” nie może stanowić kopii ówczesnego „ja”. Jeden człowiek patrzący w to samo zwierciadło, tworzący wokół siebie zupełnie dwa jakże różne od siebie odbicia.

Dobrze jest spędzać sobotnie wieczory tam, gdzie zarówno serce, jak i umysł czują się swobodnie. Miło spoglądać na zachodzące poza linię horyzontu słońce, czuć delikatny i lekko mroźny powiew wiatru, który niesie ze sobą nutę jesieni. Dzień udaje się na zasłużony odpoczynek, podczas gdy bliźniacza noc przygotowuje się do sumiennego pełnienia swojej warty. W najprostszych, ulotnych chwilach łatwo dostrzec piękno ich rozmytego odbicia.
 

czwartek, 11 sierpnia 2016

Obosieczne myśli

Każdy dokonany wybór pociąga za sobą szereg następstw. Decyzje podjęte bez konsekwencji zdają się nie istnieć.

Bez względu na obraną ścieżkę zawsze pozostaje przy nas plugawy cień niepewności. Skrywa się za naszymi plecami, aby w najmniej oczekiwanej chwili wykorzystać swój zatruty sztylet do wyrządzenia jak największej ilości szkód i ugodzenia w najwrażliwsze punkty na mapie duszy. Jest niczym pożoga niszcząca wszystko, co tylko napotka na swej drodze pełnej krzywd i utraconych nadziei.

Jaki kształt miałaby dzisiejsza rzeczywistość, gdybym zadecydował inaczej niż w przeszłości? Kto nie raz pokusił się na postawienie sobie podobnego pytania? I choć nie jesteśmy w stanie zmienić wydarzeń, które miały już swoje miejsce i czas, niejednokrotnie zatracamy się w słodkiej ułudzie stworzonej przez złudną alternatywę okalaną utopią sztucznie wykreowanej rzeczywistości z przeszłości.

Serce wyrywa się z piersi krzycząc jedno prosto między oczy, zaś umysł szepcze drugie do głuchego ucha świadomości.

Mimo wszystko najgorsze i najbardziej zdradliwe wydaje się przekonanie, że niezależnie od podjętej decyzji będzie ona złym wyborem niegodnym nawet skromnego pożałowania.

niedziela, 31 lipca 2016